Miesięcznik BIZNES.meble.pl maj 2024

44 BIZNES.MEBLE.PL | MAJ 2024 BRANŻA • WYWIAD P rzez lata z bliska obserwowała Pani rynek mebli aż w końcu pojawił się pomysł na własny biznes. Jakie były jego początki? Pomysł na firmę wziął się stąd, że w poprzedniej pracy zauważyłam, że ry- nek mebli wytworzył lukę, którą należy zagospodarować. Pracowałam w jednym z większych sklepów internetowych we Włoszech, który specjalizował się w wy- posażeniu wnętrz. Na początku byłam tam osobą odpo- wiedzialną stricte za marketing inter- netowy, czyli zajmowałam się wszystki- mi kampaniami płatnymi i całą strategią marketingową dla tego sklepu. Ponieważ w firmie niewiele osób mówiło w obcych językach zostałam poproszona o pozy- skiwanie do współpracy firm z zagranicy. Wtedy zauważyłam, że na rynku jest bar- dzo dużo firm, które mają dobre produk- ty, stoją za tym i jakość, i wygląd, i pro- ces produkcji, i historia biznesu. Jednak ci producenci kompletnie nie wiedzie- li, jak tę ofertę pokazać potencjalnemu sprzedawcy. Pracowałam w tej firmie kilka lat. Nie będę ukrywała, że była to niesamowicie stresująca praca. Tym bardziej, że sklep internetowy działał na zasadzie kampanii flash, czyli tak naprawdę codziennie mu- sieliśmy wypuścić po trzy nowe marki na stronie internetowej. Tempo pracy było ogromne. Zauważyłam wtedy, że, chociaż produkt był dobry, to oferty, które dosta- waliśmy, bardzo często były źle przygo- towane. Nie były czytelne, było tam dużo niewłaściwych informacji, które w dodat- ku nie były uporządkowane. Na czym to polegało? Brakowało podstaw – a to czegoś w opisach, a to zdjęć. Całość też nie gra- ła. Przez to te firmy nawet nie przecho- dziły przez pierwszy etap ewaluacji. One były odrzucane na samym wstępie, bo czas na przygotowanie tej oferty byłby zbyt długi. A na to nie mogliśmy sobie w zespole pozwolić. W 2016 r. zrezygno- wałam z pracy w tej firmie. Pomyślałam sobie jednak, że przecież musi być ktoś na rynku, kto tym firmom pomoże. My- ślałam o tym w ten sposób, że skoro my jako sklep ich odrzucaliśmy, to pewnie jest ileś tam sklepów na rynku, które je odrzucają dokładnie z tych samych po- wodów. No i tak się wszystko zaczęło. Rozpoczynałam prowadzenie biznesu od kilku firm, z którymi współpracowałam i te firmy się rozrastały. W którymś mo- mencie przeprowadziłam się do Londynu i swoją firmę też przeniosłam do Wielkiej Brytanii. W jakim modelu działa firma? Śmieję się, że pracowaliśmy zdalnie, zanim to się stało mainstreamowe w cza- sie COVID-u. Już wcześniej mieliśmy to przetestowane. W każdym razie ruszyli- śmy w świat z chęcią promowania głównie polskiego biznesu. Na co stawia Pani firma? We współpracy z firmami pomagają mi zarówno moje doświadczenie w mar- ketingu, jak i doświadczenia w handlu. Faktycznie tym firmom trzeba pokazać, że czasami małe zmiany w ich ofercie, albo małe zmiany, w tym jak ich dział handlowy pracuje, mogą przynieść im naprawdę bardzo dobre rezultaty. Jestem głęboko przekonana, że relacje B2B, czy- li poszukiwanie przez dostawców repre- zentantów czy sklepów, czy generalnie odsprzedawców na rynku, budują im biz- nesową odnogę. Pozyskanie klienta final- nego, a pozyskanie klienta biznesowego, to są dwie różne rzeczy. Chęć sprostania takim wyzwaniom potrafi mocno rozwi- nąć firmę. Działam w branży meblarskiej od lat. To też pozwala mi lepiej analizować to, co się dzieje na rynku. Od lat obserwu- ję bowiem, jak bardzo rynek mebli się zmienia. W jaki sposób pomaga Pani firmom oswajać te zmiany i wychodzić naprze- ciw wyzwaniom, z którymi mierzy się obecnie rynek mebli? Zajmujemy się głównie doradztwem. Jednak dla niektórych firm działamy jako Rynekmebli Bogumiła Stroka, właścicielka YNot Design, o przewagach i wyzwaniach polskich producentów, zmianach, które czekają rynek mebli i najnowszych trendach w branży e-commerce. ROZMAWIAŁA: ANNA SZYPULSKA bardzo się zmienia

RkJQdWJsaXNoZXIy ODEyNDg=