Miesięcznik "BIZNES meble.pl" luty 2018

38 BIZNES meble.pl [ luty 2017 TOMASZ DEFRATYKA Jako kraj weszliśmy z me- blami w istniejącą już od dawna rzeczywistość. Ten tort był już podzielony. I dziś nasze marki może istnieją w Polsce, ale na Zachodzie praktycznie ich nie ma. W tak wąskim segmencie, jakim są meble łazienkowe budowa rozpoznawal- nej europejskiej marki jest wręcz niemożliwa. Nawet pomijając Niemcy trudno mi znaleźć typową meblową markę, to raczej są łazienkowe marki, typu Grohe, Villeroy & Boch, Keramag i tak dalej, i tak dalej, które mają całą łazienkę: umywalkę, baterię, prysznic, i mebel. I całe jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Może niekoniecznie płytki, bo to osobny temat. Meble łazienkowe to po prostu zbyt mały torcik, by moż- na było zbudować silną, europejską markę. JAN LENART Poszedłem do kuźni taty, popatrzyłem sobie i... Wcześniej pomagałem kolegomw taki sposób, że gdy potrzebowali sterowania do różnych urządzeń, to – z racji, że akurat umiałem to robić – robiłem te sterowania. Miałem całkiem dużo takich zleceń, ale nigdy nie dostałem za to pienię- dzy, bo to była wymiana barterowa. Zresztą wtedy właściwie nikt nie miał pieniędzy, płaciło się towarem. Na takiej zasa- dzie otrzymałem trochę elementów do maszyn stolarskich i zacząłem te maszyny składać z bra- tem, który był ślusarzem. I gdy poskładaliśmy kilka maszyn, to pomyślałem: spróbuję . Pierwszą piłą do rozkroju była piła zamó- wiona u ślusarzy, którzy zrobili mi taką półforma- tówkę, na której można było rozkrajać płytę. JANUSZ MIKO’AJCZYK No i znowu przypadek, który miał ogromny wpływ na dalszą moją działalność – przyszedł do mnie kolega i mówi: Wiesz co? Mam taką szafkę, kosztuje tyle a tyle . Podał jakąś śmieszną cenę, poniżej kosztów samego materiału. Ja mówię: Pokaż . Pokazał, ładna szafka, dobrze wykończona. Skąd ty to masz? – zapytałem. A on, że jakiś Niemiec do niego przyjechał i ma dużo takich szafek do sprzeda- nia. Ale z których Niemiec? – ja na to. Z NRD . No to ja nie zastanawiając się długo mówię tak: Słuchaj, to bierzemy tę szafkę, wsiadamy w samochód i jedziemy do NRD szukać tego, kto to produkuje, a jak znajdziemy, to ku- pujemy wszystko . To było takie myślenie. RYSZARD RYCHLIK Pochodzę z Turku i – z wyjątkiem epizodu w postaci studiów oraz roku pracy po studiach – w tymTurku mieszkam. Zbudowaliśmy firmę w oparciu o ludzi stąd. To jest ewenement na skalę europejską, że powstała firma o zasięgu europej- skim, z ludźmi z Turku czy z powiatu tureckiego. Wszystkie nasze kadry – i dyrektorzy, i kierowni- cy, i mistrzowie produkcji – do momentu sprzedaży większościowego pakietu firmy, to ludzie stąd. Po drodze zdarzyły się może trzy-cztery wyjątki, że pracował ktoś spoza Tur- ku, ale to były epizody. Dlatego dumni byliśmy z tego, że w takimmałym mieście, w którym nie ma żadnej wyższej uczelni – a Profim to firma pro- dukcyjna, w której bardzo dużo jest technologii – udało się coś interesują- cego stworzyć. WIES’AW WAJNERT Obserwowałem sytuację gospodarczą w kraju, widziałemmożliwości rozwoju, wzrastającą licz- bę zamówień. Przekona- łem żonę, że zwolnienie się z pracy jest dobrą decyzją. Był to jednak duży problem dla moich rodziców, dla mojej teściowej, z którą miesz- kaliśmy: Jaka prywatna działalność? O czym ty mówisz? Czy wam źle? Ma- cie przecież stałe wypłaty co miesiąc. To się nie uda, mamy przecież w Polsce socjalizm. Po tych wszystkich rozmowach z rodzicami i teściową nabrałemwątpliwości. Decyzję podejmowałem kilkanaście razy. Miałem jednak już tyle zamó- wień, tyle zaplanowanej pracy, że musiałem się zwolnić. Trudno – pomy- ślałem. Albo się uda, albo się nie uda. Zwolniłem się ze spółdzielni. branĝa X wydarzenia B ohaterami książki są: To- masz Defratyka (Deftrans), Jan Lenart (Dig-Net Lenart), Janusz Mikołajczyk (Mi- komax Smart Office), Ryszard Rychlik (Profim) i Wiesław Wajnert (Wajnert Meble). W długich rozmowach wspo- minają przebieg swoich zawodowych karier, mówią o sukcesach i porażkach swoich, a także swoich firm, nie unikają wreszcie wspomnień z życia prywatnego, co czyni publikację prawdziwym branżo- wym unikatem. Większość z nich własną działalność zaczynała pod koniec lat 80. lub na początku lat 90. od niewielkich zakładów rzemieślniczych, często znaj- dujących się w piwnicach czy garażach. Upór, konsekwencja i wytężona praca, a także talent pozwoliły im rozwinąć te przydomowe warsztaty w duże, nowo- czesne przedsiębiorstwa. d Wmarcu nakłademWydawnictwa meble.pl ukaże się druga część książki „Wizjonerzy i biznesmeni”, kontynuacja publikacji, która wydana została 2 lata temu. Zawiera 5 wywiadów-rzek z właścicielami firmmeblarskich. WIZJONERZY IbBIZNESMENI A n n a S z y p u l s k a PARTNERZY: W S P I E R A M Y P O L S K I P R Z E M Y S ’ M E B L A R S K I

RkJQdWJsaXNoZXIy ODEyNDg=