Miesięcznik "BIZNES.meble.pl" czerwiec-lipiec 2022

28 branża • wywiad biznes.meble.pl | czerwiec-lipiec 2022 Tak, przez 2 tygodnie trwało całkowi- te zatrzymanie. Później produkcja ruszy- ła, bo potrzebujemy sprzedaży, pieniędzy, musimy opłacać podatki. Co z pracownikami? Wiele osób poszło na front. Tak, wiele osób poszło walczyć. Sporo, zwłaszcza kobiet, opuściło kraj. Mówimy dziś o 8 mln osób, które opuściły kraj i są uchodźcami. Sytuacja jest skomplikowa- na. Musimy przejść przez wojnę i wszyst- ko będzie lepsze niż było. Mam nadzieję. Nie mamy innego wyjścia. Mamy bar- dzo dobrych partnerów na całym świe- cie. Bardzo doceniamy to, co Polacy i pol- skie władze robią dla Ukrainy. Nikt nie wierzył, że to tak może wyglądać. To jest niewiarygodne i Polacy są niewiarygod- ni: uprzejmi i ciepli. Kiedy przejeżdżany przez polskie miasta, wszędzie są ukra- ińskie flagi, na samochodach chorągiew- ki. To daje nam siłę do tego, żeby dzia- łać i przetrwać. Mamy duże wsparcie od polskich fabryk i rządu. Polskie firmy po- magają nam humanitarnie. Naprawdę to doceniamy i jesteśmy bardzo wdzięczni. Jesteśmy wdzięczni Polakom i polskiemu biznesowi. Zapytam o komponenty. Czy przed wy- buchem wojny Ukraina była niezależna w zakresie surowców? Czy dużo kupo- wała od Rosji i z Białorusi? Nikt nie może być niezależny. To wol- ny świat i wolny rynek. Kupowaliśmy sporo od Białorusi, głównie MDF. Od Ro- sji nie kupowaliśmy surowców. Teraz ku- pujemy dużo od Rumunii, od Polaków. Mamy tu partnerów i dostawców. Rynek ukraiński jest jak każdy inny. Kupowa- liśmy w Austrii, Niemczech. To jest naj- wspanialsza cecha wolnego rynku. Kupu- jesz najlepsze produkty z danego rynku, np. forniry z Rumunii, Wielkiej Brytanii. Sprzedajesz do Polski, Izraela, Niemiec, Wielkiej Brytanii. Świat jest otwarty. Jak poradziliście sobie z zakończeniem zakupów materiałów z Białorusi? MDF i płytę wiórową kupujemy w Ukrainie. Teraz mamy z tym problem, ale wierzę, że wszystko będzie dobrze. Problem jest zarówno z polskim rynkiem, jak i naszym, bo ceny rosną u nas tak samo jak w Polsce. Sytuacja jest niestabilna ze względu na koronawirusa. Ceny idą w górę i w stopniu w jakim chcą. Co z eksportem? Sprzedajemy głównie do Europy. Nasi główni partnerzy to Niemcy i Polska. To zajmuje ok. 45% całego eksportu me- bli. Eksport radzi sobie dobrze, ale mamy problem z takimi firmami, jak IKEA, która przestała kupować meble w Ukrainie. Za- miast zwiększyć zamówienia i zagwaran- tować nam stabilność, to karzą nas za agre- sję rosyjską. Medialnie wydawało się, że sytuacja jest pozytywna, bo wyszli z rynku rosyj- skiego. Tak się tylko wydawało, ale oni wyszli nie ze względu na Ukrainę, a ze względu na sankcje. My pracujemy, znajdujemy inne rozwiązania, ale nie jest to nic miłego. A jak wygląda sytuacja z Jysk? Wydaje mi się, że wszystko jest nor- malnie. Nasi partnerzy z Polski starają się zwiększać zamówienia i oferują lepsze wa- runki dostaw. Ludzie z całego świata stara- ją się dawać lepsze warunki dla wszystkich. Czy macie wsparcie od branży z innych krajów? Jakieś sygnały? Deklaracje? To są odpowiedzi i sygnały. Ludzie otrzymują więcej zamówień. Na targach w Poznaniu mieliśmy stoiska pełne zwie- dzających. 3 dni pełne ludzi, to jest naj- ważniejszy sygnał. Kiedy jedziemy do in- nego kraju, ludzie starają się nam pomóc. Mówią, jak będziecie mieć pieniądze to za- płacicie. Europa jest bardzo lojalna i bar- dzo wspierająca. Na przykład mieliśmy problem, żeby zapłacić za wszystkie do- bra. Nasi dostawcy wysyłali nam titry bez opłat: niemieckie, austriackie, polskie, ru- muńskie. Teraz karty są otwarte, płacimy pieniądze i wszyscy są szczęśliwi. Czy sankcje w jakikolwiek sposób Was dotykają? W krótkoterminowej perspektywie nie, ale na dłuższą metę to będzie miało wpływ na sytuację.Musimy przypominać światu,że ludzi nie można zabijać. Nie może być tak, że firmy z Rosji czy Białorusi działają, jakby nic się nie stało. Stosowanie sankcji jest bar- dzo istotne. Białoruś w mojej opinii, w opi- nii Polski i innych krajów demokratycznych, od wielu lat jest okupowana przez reżim Łu- kaszenki. Ona mogłaby być bardzo ważnym partneremPolski lub Ukrainy.Możliwości te zostały zrujnowane. Straciliśmy dostawców, partnerów. Musimy utrzymać sankcje, bo te pieniądze poszłyby na dalszą agresję. Wi- dzimy jaką Rosja rozpoczęła agresję przez kraje bałtyckie, kryzys migracyjny. Jeżeli nie otworzymy portu w Odessie będą bar- dzo duże problemy z żywnością, bo Ukraina jest znaczącym dostawcą jedzenia dla świa- ta, np. oleju słonecznikowego. Co możemy zrobić? Nie my zaczynaliśmy tę wojnę, nie my jesteśmy agresorem. Musimy trwać przy naszych wartościach. Myślę, że Polacy i kra- je nadbałtyckie bardzo dobrze to czują,co by było, gdyby Ukraina się poddała. Ale nigdy się nie podda. Rozumiemy, że musimy pła- cić cenę za wolność. Pamiętam sprzed kilku lat, powstają- ce osiedla pod wielkimi ukraińskimi miastami, dużo prywatnych inwestycji. Jak wyglądał sektor budowalny przed wojną? Zarówno moim zdaniem, jak też ana- lityków ekonomicznych, ten sektor był w bardzo dobrej kondycji. Rynek nieru- chomości, branża IT, eksport IT – mieli- śmy najlepszy rok w całej niezależnej hi- storii ekonomii. Firmy zrzeszone w naszej grupie wysyłały ok. 40% na eksport. Sektor real estate miał bardzo dobre inwestycje. Turystyka była bardzo intensywna. Jed- nym z najsilniejszych sektorów w Ukrainie jest IT. Ludzie, którzy działają w tej branży kupują domy, podobnie jest w rolnictwie. Większość przedsiębiorstw miało fanta- styczny rok. Co daje Wam siłę, aby iść naprzód? Chcemy powrócić do naszego fanta- stycznego życia. Mieliśmy dobre życie, do- bre możliwości, dobrych sąsiadów. Sporo podróżowaliśmy. Mieliśmy niemal otwarte granice. Wierzymy w nasz kraj. Nasi przy- jaciele z Austrii pytają, dlaczego chcecie wrócić do kraju, zostańcie w Austrii. Wie- rzymy, że wojna zakończy się naszym zwy- cięstwem. Jesteśmy wspierani przez cały świat. Czujemy, że robimy dobrą rzecz dla świata. Mamy demokratyczny kraj, demo- kratycznego prezydenta, nasz rząd. Jeśli nie będą nam się podobać, to ich zmieni- my, ale nikt nie zmieni ich dla nas. Robi- my to, co wcześniej Polacy z Solidarnością. Chcemy zachować Europę w wolności. To jest dla nas ważne. Dziękuję za rozmowę. Slava Ukraini!!!

RkJQdWJsaXNoZXIy ODEyNDg=